poniedziałek, 16 stycznia 2017

Przeczytaj i zagraj!



Lubimy czytać i lubimy grać. Niezłym więc pomysłem było zaprojektowanie, stworzenie i zrecenzowanie gier, które powstały na podstawie książki „ Hobbit, czyli tam i z powrotem” J. R. R. Tolkiena.
Uczniowie klasy 6b podzieleni na grupy tworzyli własne gry planszowe zgodnie z ustalonymi zasadami: gra musiała przybliżać przygody Bilbo Bagginsa, pola mogły być ułożone w dowolny, wybrany przez grupę sposób, gra musiała zawierać instrukcję.
Najprzyjemniejsze było testowanie planszówek - większość  została wysoko oceniona przez graczy.

Recenzja gry „ Hobbit”
„ Hobbit” to gra planszowa przeznaczona dla dzieci i młodzieży a także dorosłych, autorstwa Patrycji . Powstała na podstawie książki Tolkiena i niedawno ukazała się na rynku.
Gra przeznaczona jest dla maksimum czterech graczy. Uczestnik rozgrywek ma kolorowy pionek i kostką wyrzuca swój szczęśliwy lub pechowy los.
Zabawa zaczyna się od chwili postawienie pionka na polu „ Start”. Każdy gracz ma za zadanie przenieść się do świata lektury, wczuć się w swoją rolę i jak najszybciej dotrzeć do mety. Odpowiada na pytania, rozwiązuje zagadki  oraz trafia na pola przynoszące szczęście lub pecha….
Grając w „Hobbita” gracz poznaje zaskakujące postacie,  w prosty i zabawny sposób wgłębia się w lekturę oraz kształtuje w sobie cierpliwość i umiejętność logicznego myślenia.
Zachęcam do grania w tę grę, bo jest naprawdę ciekawa i uczy wielu pożytecznych rzeczy a także niesie ze sobą nie lada emocje.
Ania, 6b

Recenzja gry „ Hobbit tam i z powrotem”
30 grudnia 2016 na rynku pojawiła się gra pt. „ Hobbit tam i z powrotem” stworzona przez Kamilę, Zuzię, Olę Z. i Olę J.
Gra jest wzorowana na książce pt. „ Hobbit, czyli tam i z powrotem” autorstwa J. R.R. Tolkiena. Dzieki niej możemy przenieść się w tajemniczy i magiczny świat tej księgi oraz przeżyć przygody ramię w ramię z Bilbo Bagginsem.
Gra jest łatwa do zrozumienia, przeznaczona zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Niestety, jest trochę zbyt krótka i prosta, dlatego szybko się ją kończy. Pomysłowym elementem są ciekawe zagadki. Wygląda estetycznie, ale niektóre pola są niedokończone.
Mimo tego, że gra ma drobne niedoskonałości, pomysł jest dobry, a rozrywka przyjemna. Polecam tę planszówkę wszystkim, którzy chcą miło spędzić czas.
Milena, 6b

Recenzja gry planszowej
Dziś przyjrzymy się grze planszowej osadzonej w świecie wykreowanym przez J. R. R. Tolkiena. Stworzyli ją moi koledzy z klasy.
Gracze rzucają na przemian kością i przesuwają pionek o tyle pół, ile wypadło na kostce. Kiedy gracz stanie na oznaczonym polu, musi odpowiedzieć na pytania dotyczące książki „ Hobbit, czyli tam i z powrotem”. Grę wygrywa osoba, która pierwsza przejdzie dwadzieścia dwa pola.
Gra ma niedoskonałości , takie jak: brak odpowiedzi na kartach pytań (co sprawia, że osoby nie znające dobrze książki nie wiedzą, czy odpowiedź jest prawidłowa). Dziwną zasadą jest też, że gdy gracz skorzysta z podpowiedzi , bez względu na to czy odpowie prawidłowo, czy nie, traci dwie kolejki. Gra jest ładnie wykonana wizualnie.
Gra jest polecana dzieciom do dwunastego roku życia.
Gra mi się podobała, ponieważ zawiera ciekawe pytania i jest ładnie wykonana plastycznie.
Vinek, 6b

czwartek, 12 stycznia 2017

Życzenia Noworoczne


Czerwonych bombek. Złotych trąbek. Dużej choinki. Wesołej minki. Dużo spokoju. Czystego pokoju. Fajnych prezentów i nowych talentów.

Justyna, 4d
Stanisław, 4a

W nowym roku życzę Ci mniej tego tłoku. Więcej szczęścia i radości, a mniej smutku i mniej złości. Więc wszystkiego dobrego w Nowym Roku, mój kolego.

Milena, 4d
Maciej, 4a

Stary i Nowy Rok
Stary rok odjeżdża czarną limuzyną zaś Nowy Rok przyjeżdża złotą karocą! W blasku tysiąca gwiazd i  fajerwerków ludzie żegnają stary rok, który ze smutkiem spogląda na to piękne niebo w noc sylwestrową, witając nowy, który patrzy na cały świat z wielką radością i nadzieją! Więc pozostaje tylko powiedzieć: Szczęśliwego  Nowego Roku!

Asia, 4d
Ola H., 4e
Sylwester
Już sylwester, już fajerwerki wzbijały się do chmur i zadziwiały ludzi tłum. Ludzie weseli życzenia składają-Wesołego roku- wołają, wznosząc szampana do góry, pod chmury. Już każdy dobrze wie, że 2016 skończył się. Teraz zacznie się nowy rok, wszyscy wołają go- 2017 witaj!

Martyna, 4d
Artemii, 2e

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Przyjaciel



         Jeszcze nie wiedziałam, że ten dzień tak bardzo wszystko zmieni. Miałam pojechać na wycieczkę klasową, a tam zyskałam wielki dar.
Pamiętam jak obudziłam się strasznie szczęśliwa i podekscytowana, bo to był ten dzień, to dzisiaj razem z klasą mieliśmy pojechać na wycieczkę do Torunia. Już dawno byłam przygotowana i tylko czekałam i czekałam… Aż w końcu miałam wyjechać i świetnie się bawić! Zerwałam się z łóżka i tylko biegałam po domu wykonując rozmaite czynności. Wszystko zrobiłam tak szybko, że byłam za wcześnie na miejscu i zaczynałam się niecierpliwić. Podróż przebiegała doskonale. Podczas jednej z przerw w podróży byłam bardzo zmęczona, usiadłam gdzieś sama i rozmyślałam. Doszłam do wniosku, że tak naprawdę nie mam najlepszego przyjaciela. I poczułam wielką pustkę… Owszem mam zgraną klasę i uwielbiam ją za to, ale przyjaźń to dwie wzajemnie wspierające się osoby. Jedna z moich koleżanek zauważyła, że jestem smutna, podeszła do mnie i powiedziałam jej o co chodzi. Rozmawiałyśmy o tym bardzo długo. Nie wiedziałam jaką wspaniałą przyjaciółką będzie.
         Zyskałam kogoś cenniejszego, niż złoto… Zyskałam – przyjaciela. Ta historia nauczyła mnie, że nie warto myśleć o tym co było lecz o tym co będzie.

Julia S., 6a

środa, 4 stycznia 2017

Kącik czytelniczy

Kącik czytelniczy to dobra sprawa.
Nie tylko - to też dobra zabawa.
Przeczytaj książki na półkach ukryte,
A dostaniesz pieniążki w nich skryte.
W środku wiedza, tajemnice i zjesz je jak dżdżownice.

Wiktoria, Sandra, Maria, Laura, 4e

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Anaruk, chłopiec z Grenlandii



Anaruk to chłopiec, który ma 12 lat. Jest jednak bardzo silny i odważny. Jego ojczystym domem jest Grenlandia, która jest największą wyspa na świecie. Anaruk bardzo dobrze poluje na foki, morsy i reny -  są to zwierzęta mieszkające na Grenlandii. Anaruk chodzi ubrany w ciepły kaftan i ciepłe spodnie ze skór zwierząt. Jego charakterystyczne cechy to spryt i odwaga, ale jest również bardzo miły i czasami łatwowierny.

Jan J., 3c

***

Anaruk to chłopiec, który ma 12 Lat i mieszka na Grenlandii. Jest silny, zręczny i odważny. Ma ojca o imieniu Tukto, który często go zabiera na polowania. Anaruk ma pięcioletniego brata o imieniu Nukun. Każdy eskimos w lecie ubrany jest w spodnie uszyte z futra białego niedźwiedzia , bluzę ze skóry foki i buty z miękkiej skóry młodego rena. Ale lato trwa tylko 3 miesiące i jest tak ciepło jak nasza wczesna wiosna. W zimę , która trwa przez długie miesiące eskimosi chodzą otuleni w futra, tak że ledwie nosy widać. Anaruk mieszka w namiotach zrobiony ze skór foki i renów. Chociaż Anaruk nie wie co to szkoła , codziennie zdobywał nową wiedzę i umiejętności potrzebne mu do życia.

Igor M., 3c

***

Anaruk miał 12 lat-był tak silny, zręczny i odważny, że ojciec jego, Tugto, często zabierał syna ze sobą na polowania. Nawet psy i starsi chłopcy, słuchali go z uwagą. Anaruk ma młodszego brata, pięcioletniego Nukuna. Eskimosi ubierają się latem w: spodnie z białego futra niedźwiedzia, bluza ze skóry foki i buty z miękkiej skóry młodego rena. Reny są podobne do polskich jeleni. Lato w Grenlandii trwa tylko 3 miesiące. Ulubione przysmaki dzieci na Grendii to słodki tłuszcz. W Grendandii jesieni wogóle nie ma. Anaruk to opowiesć o życiu, obyczajach mieszkańców Grendandii-Eskimosów. Bohaterem utworu jest mały Eskimos, który od dzieciństwa nawykł do trudnej pracy myśliwego i egzystencji w  trudnych warunkach polarnych.  

Ola, 3c

***

Wśród gromady dzieci eskimoskich, bawiących się między namiotami na brzegu morza, rej wodził Anaruk.
Anaruk to chłopiec z Grenlandii, ma dopiero dwanaście lat jednak jest silny i odważny.
Ma pięcioletniego brata Nukuna i tatę Tugto.
Anaruk bardzo lubi chodzić na polowania z tatą i bawić się ze swoimi kolegami.
Anaruk mieszka na brzegu morza w namiotach ze skór fok i renów.
Dla ochrony przed zimnem Anaruk od stóp do głów ubrany jest w zwierzęce skóry: spodnie z futra białego niedźwiedzia, bluzę ze skóry foki i buty z miękkiej skóry młodego rena.
Jak wszyscy Eskimosi ze smakiem zajada surowe mięso ,jednak krzywiąc się na dziwaczne smakołyki , jakie podsuwa mu przybysz z południa, smakuje mu tylko musztarda. Chłopiec jest bardzo odważny ,razem z innymi Eskimosami bierze chętnie udział w polowaniach ,które są sprawnością każdego Eskimosa.
Pomimo licznych obowiązków i trudów życia na Grenlandii Anaruk jest chłopcem o bardzo żywym i wesołym usposobieniu, nie sposób wyobrazić go sobie w żadnym innym miejscu na świecie.
Amelia, 3c

 ***

Anaruk to Grenlandczyk, który od najmłodszych lat zajmuje się polowaniem na foki, reny oraz niedźwiedzie. Jest uzbrojony w harpun, łuk oraz strzały a na szyi, w skórzanym woreczku, nosi swój amulet. Gdy tylko nauczył się chodzić, dostał swój pierwszy kajak. Anaruk ma tylko dwanaście lat! Mieszka z rodzicami i pięcioletnim bratem Nukunem w namiocie zrobionym ze skóry fok i renów. Ten mały Eskimos ma ciemne oczy i jest bardzo odważny i silny, tak jak jego ojciec, Tugto. Anaruk nosi futro z białego niedźwiedzia, a na polowanie ubiera się w specjalny skórzany kaftan, szczelnie zawiązany pod brodą, wokół kostek na rękach i dookoła otworu kajaka. Tak jak każdy mieszkaniec Dalekiej Północy, Anaruk jest  skromny i prawdomówny. Jest też bardzo dzielny, ponieważ pewnego razu uratował swojego tatę przed niedźwiedziem. Prawie cała Grenlandia jest skuta lodem i nie ma zbyt wielu okazji do kąpieli, dlatego też Anaruk nie umie pływać. Chłopiec ma w swojej osadzie bardzo wielu przyjaciół, a wśród swoich rówieśników wiedzie prym podczas zabaw. 

Franek, 3c

 ***


Anaruk  to dwunastoletni chłopczyk, który mieszka w Grenlandii zwanej Krainą Lodu. Tam nie ma domów z cegły, a ludzie mieszkają w igloo. Anaruk jest silny, zręczny i odważny, dlatego tata uczy go polowania, konstruowania narzędzi oraz broni. Dla ochrony przed zimnem ubrany jest w zwierzęce skóry. Jak wszyscy Eskimosi zjada surowe mięso. Chętnie kosztuje smakołyki, które podsuwa mu przybysz.  Najbardziej smakowała u musztarda. Zadziwiający jest fakt, że nie przypadła mu do gustu czekolada, którą dzieci z innych stron świata uwielbiają. Najdziwniejszą rzeczą jaką zjadł było mydło – ja osobiście nie próbowałam i chyba się nie skuszę.



Emilka, 3c