czwartek, 18 grudnia 2014

Astronauci

Baza badawcza Echo, która miała za zadanie znalezienie kryształów energetycznych, stała na górze Olimp. Naokoło były tylko góry i pustkowia Marsa, a do bazy można było się tylko dostać statkami kosmicznymi.
Astronauci wyruszyli na poszukiwanie kryształów. Transportowce zleciały z łazikami do stóp góry, badacze wsiedli do pojazdów i wyruszyli. Podczas jazdy na miejsce badawcze jeden z łazików, kierowany przez zwiadowcę, Jacka, wpadł w rozpadlinę. Pozostali zatrzymali się i zaczęli kopać.
Po długich godzinach pracy znaleźli tajemnicze wejście. Było ono ozdobione czaszkami z mosiądzu, a uchwyty były wykonane ze skał. Wyważyli kamienne wrota i weszli do środka świątyni starożytnych bogów obcej rasy.
Po długim marszu usłyszeli dziwny szum, który urwał się nagle i w korytarzu pojawił się biały króliczek.Wszystkim wydawał się słodki, jednak kapitan Bencny nie widział królika tylko złą bestię.
Wyciągnął bloster, szybko przycelował i strzelił prosto w serce potwora.
Kapitan schował rozgrzany bloster do kabury i zawołał resztę, żeby się ruszyli, po czym poszli dalej przez korytarze świątyni. W końcu trafili na dziwne wrota wykonane z kamieni szlachetnych. Astronauci weszli do komnaty, gdzie zobaczyli pełno kryształów. Naukowiec Luke ucieszył się jak nigdy w życiu, bo szukali tego wiele lat. Luke zeskanował je dwukrotnie, upewniając się, czy są prawdziwe.
Pod koniec poszukiwań wynieśli kontenery pełne kryształów i załadowali je na transportowiec. Po wszystkim polecieli do bazy Echo.

Vincent, 4b.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza