piątek, 13 listopada 2015

Co robić?!

          Pewnego poranka Kasia obudziła się czując się inaczej niż zwykle. Wszystko wyglądało normalnie, ale coś było nie tak.
Zeszła na śniadanie i powiedziała do mamy:
- Mamo mi śniadanie, bo nie czasu.
Gdy zdała sobie sprawę jak dziwnie mówi, spróbowała powiedzieć kilka zdań. W każdym czegoś brakowało, ale czego? Mama powiedziała:
- Pewnie, że ci śniadanie, tylko bluzkę.
Mówiła to, jakby nie zdawała sobie sprawy, że nie jest to normalne.
Kasia błyskawicznie przyszykowała się do szkoły i wybiegła z domu. Na szczęście zdążyła na autobus. Spotkała w nim swoją koleżankę Monikę. Niestety ona także mówiła dziwnie, nie zdając sobie z tego sprawy.
Kasia powiedziała:
- Cześć.
- Cześć! Wszystkie zadania?
- Tak.
- Dlaczego taka smutna?
- Coś z mową nie tak.
- Co?
- Nie pojęcia.
Ale później usłyszała, jak inni rozmawiają i zrozumiała. Z mowy zniknęły czasowniki! Dojechała do szkoły. Lekcje przebiegły dobrze, aż do lekcji polskiego. Na dziś mieli przygotować opowiadania. Kasia zajrzała do zeszytu. Okazało się, że z jej opowiadania także zniknęły czasowniki.
Nadeszła jej kolej by przeczytać opowiadanie. Stanęła jak wryta. Pani zaczęła wołać
- Kasiu, Kasiu, Kasiu!

I wtedy Kasia się obudziła. Nad jej łóżkiem stała mama, która wołała "Kasiu", by obudzić córkę.
Uff, to był tylko sen. Teraz Kasia już wie, jak ważny jest czasownik.

Milena, 5b

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza