wtorek, 24 listopada 2015

Pamiętny dzień

         Pewnego  jesiennego dnia poszłam z rodzicami na spacer do parku. Bawiąc się z bratem w berka nagle zobaczyłam w kałuży małego pluszowego misia. Cały był mokry, brudny i brzydko pachniał. Gdy tak leżał sam w kałuży zrobiło mi się go żal, że ktoś go wyrzucił. Choć był brudny miał w sobie coś niezwykłego. Jego duże smutne oczy i wygięte małe uszka sprawiły, że podniosłam go i zabrałam do domu. Tam go umyłam, wysuszyłam i ubrałam. Znów był piękny, pachnący i czysty. Ze śmierdziuszka zamienił się w czyściuszka. W nocy pluszowy miś zaczął mówić do mnie ludzkim głosem. Podziękował mi za to, że go znalazłam i zajęłam się nim. Przedstawił mi się jako Daruś-Czaruś. W zamian za to, że go uratowałam miś obiecał mi spełnić trzy życzenia. Pierwszym moim życzeniem było żebyśmy byli zawsze razem nawet kiedy będę już dorosła. Drugim życzeniem było to żebyśmy zawsze się przyjaźnili. Trzecie i ostatnie życzenie to żeby miś nigdy nie był smutny. Przygoda z misiem sprawiła, że znalazłam przyjaciela na całe życie.


Maja, 3a

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz